Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty

Ozdabianie przedmiotów przy pomocy szablonów


W związku z tym, że zaczyna się sezon weselny, a goście często zamiast o kwiaty proszą o winą, chciałabym pokazać Wam prosty sposób na skrzynkę, w której możecie podarować wybrany trunek. Nie prezentuję tutaj klasycznego decoupage z serwetką, ponieważ zależy mi na tym aby osoby nie posiadające doświadczenia w tej technice, były w stanie stworzyć coś w 100% handmade. Para młoda z pewnością doceni taki własnoręcznie zrobiony prezent.

Zaczynamy!
 Lista produktów:
  • skrzynka na wino,
  • bejca w wybranym kolorze,
  • klej tymczasowy do szablonów w sprayu,
  • medium do transferu/olejek,
  • pasta modelarska/pasta strukturalna,
  • farba kredowa/akrylowa beżowa,
  • papier ścierny 180/220,
  • papier ścierny wodny 320,
  • szablon malarski,
  • pędzle,
  • szpachelka,
  • lakier wodny,
  • klej kropelka
  • DEKORY:
    Okrągła ramkaDekor ozdobny






Na samym początku musimy przygotować skrzynkę, należy ją dokładnie zeszlifować i rozwiązać sznurek, który jest uchwytem.












Następnie przygotowujemy szablon, klej w sprayu, szpachelkę oraz pastę modelarską. Szablon psikamy klejem tymczasowym - ale z umiarem i z dużej odległości. Przyklejamy szablon w wybranym przez nas miejscu i przy pomocy szpachelki nakładamy pastę modelarską.


Przyznam się szczerze, że ja po minucie odklejam szablon, dokładnie go myję i możemy nałożyć pastę z drugiej strony skrzynki.
 Pastę należy pozostawić na około 2 -3 godziny aby dokładnie wyschła.
Gdy pasta wyschnie, można ją delikatnie przeszlifować aby wyrównać powierzchnię, całość malujemy bejcą, w moim przypadku wystarczyły dwie warstwy. Pasta nabrała delikatnie brązowego koloru? Bez obaw! Tak ma być :)
 Kiedy bejca wyschnie, można zabrać się za lakierowanie, na dobry początek nałożyłam 3 warstwy lakieru wodnego, matowego. W międzyczasie wszystkie dekory można również polakierować - nie będę ich malować farbami ponieważ zależy mi na pozostawieniu naturalnego koloru.
 Po wyschnięciu lakieru zabieramy się za podkład pod napis. Ołówkiem należy odrysować kształt okręgu.
 Następnie kładziemy grubą warstwę farby, początkowo nakładałam farbę pędzelkiem, jednak później odkryłam, że mam gąbeczkę do tapowania dokładnie w tym wymiarze jaki potrzebowałam.
 Nadmiar farby należy zeszlifować, postarzyć a następnie nałożyć 2 warstwy lakieru aby zabezpieczyć powierzchnię. Możemy przystąpić do transferu napisu.


Aby nie powtarzać się kolejny raz odsyłam do innego tutoriala, który opisuje jak: transferować napisy. W wielkim skrócie, smarujemy napis medium do transferu i przyklejamy na polakierowaną powierzchni, po kilku godzinach moczymy papier i go "rolujemy".

Gdy wszystko mamy pięknie polakierowane sięgamy po papier ścierny wodny 320. Przypominam - moczymy go w wodzie i szlifujemy. Szczególnie w miejscu gdzie nałożyliśmy pastę aby zetrzeć trochę pigmentu i postarzyć wzór. 


Następnie nakładamy około dwie warstwy, przyklejamy dekory super glue i gotowe!








Proste prawda?


Uwolnij swoją lodówkę od magnesów!

Dzisiejszy post ma mniej wspólnego z decoupage, raczej luźny projekt stworzony podczas urlopu wspólnie z moim tatą.

Tak naprawdę to każdy z minimalnym dostępem do sprzętu jest w stanie stworzyć coś takiego.
Podstawą jest płyta OSB, którą wycięto mi pod wymiar w sklepie budowlanym, kosztowała mnie 11 zł. Następnie pomalowałam ją dwukrotnie zwykłą białą farbą akrylową. Kolejnym krokiem były dwie warstwy lakieru wodnego.


Zależało mi też na półeczce, do której będę wkładać listy, przepisy lub inne luźno leżące kartki, które jak wiadomo są niezwykle potrzebne:) Boki półeczki zostały wycięte pod wymiar z grubej sklejki a następnie pomalowane na biało i polakierowane. Skręcanie zleciłam tacie, razem z paskami metalu. Tata kupił takich pasków 6 sztuk i zapłacił za nie około 5 zł. 
Zależało mi na miejscu gdzie będę mogła przyczepiać magnesy, niestety farby magnetyczne są bardzo drogie, więc znaleźliśmy u taty w warsztacie kawałek blachy, który po prostu przykręciliśmy do deski. W związku z tym, że naoglądałam się mnóstwo programów o urządzaniu mieszkań nie mogło zabraknąć sznurka ratanowego, który został zawieszony na małych hakach. Przy pomocy małych drewnianych klamerek przyczepiłam zdjęcia.



Półeczkę ozdobiłam napisem ze sklepu Eko-Deco. Napis sam w sobie jest świetny więc tylko go polakierowałam. Mój konkretny napis znajdziecie tutaj. Jednak odsyłam do innych wzorów.


Może stali klienci zauważą wśród magnesów serca, które oczywiście są ze sklepu Eko-Deco.  Na środkowym próbowałam transferu na olejek, jednak serce same w sobie są ozdobą i nawet nie trzeba z nimi nic robić.

Podoba Wam się takie rozwiązanie?

DIY: przechowywanie biżuterii

Dzisiaj uchylę rąbka tajemnicy jak wygląda moja sypialnia:)
Przedstawię Wam sposób w jaki przechowuję biżuterię. Wymaga trochę czasu i sprzętu i nie ukrywam, że większość pracy wykonał mój tata. Jakiś czas temu rozrysowałam mu jak chciałabym aby wyglądała moja skrzynka, zamysł był prosty, z przodu lustro, w środku mnóstwo haczyków abym mogła zawiesić biżuterię.


Tata wykonał podstawę skrzyni, a na aukcji internetowej kupiliśmy za parę groszy lustro w całości, które użyliśmy jako front.


Przód jest bardzo klasyczny: biel, delikatne narożniki wykonane z masy strukturalnej oraz szare przetarte boki aby pasowały do tapety.

Największą ozdobą jest oczywiście gałka meblowa kupiona w świetnym sklepie, w któym absolutnie się zakochałam Nanu-Nana.

 W środku zaszalałam! Przecierany bielą turkus, szarości, wzór z masy strukturalnej i oczywiście transfer grafiki.



Jak podoba Wam się moje rozwiązanie na walającą się biżuterię ?

Już wkrótce pokażę też mój nowy projekt, który tworzę razem z moim tatą, który nazwałam: "uwolnij swoją lodówkę od magnesów" :) 

Pozdrawiam,
Olga

Test produktów do spękań Pentart





Dawno nie robiłam spękań dwuskładnikowych, jednak gdy ostatnio wpadły mi dwa rodzaje spękań dwuskładnikowych marki Pentart postanowiłam je przetestować. 






Na pierwszy ogień poszły mikro spękania. Efekt jak widać poniżej wyszedł świetny. Nie dosyć, że spękania wyszły pięknie to na dodatek pojawiły się ekspresowo! Najciekawsze z tego wszystkiego jest to...że produkt jakimś cudem kupiłam ROK PRZETERMINOWANY i wciąż świetnie działa!




Kolejne to spękania również dwuskładnikowe ale z efektem weluru. Używałam ich już kilka razy i za każdym razem efekt nie jest zadowalający. Preparat otrzymał ode mnie wiele szans jednak myślę, że ta byłą ostatnia i już więcej go nie użyję. Możliwe, że ja źle go używam i dlatego nie pojawiają się spękania, wiec jeżeli ktoś ma jakieś rady to chętnie przeczytam w komentarzach :)


Na koniec preparat, który pozwoli nam wykończyć pracę tak aby w dotyku przypominała welur. Dzisiaj pomalowałam tym tylko element znajdujący się w środku skrzynki i myślę, że tylko do tego się nadaje, ponieważ gdy kiedyś pomalowałam tym wieko skrzynki, szybko zauważyłam, że powierzchnia najzwyczajniej w świecie się rysuje. A zatem podsumowując: do wykończeń małych elementów, które nie będą miały kontaktu z innymi przedmiotami tak, do wykończeń zewnętrznych części skrzynek zdecydowanie nie.

A teraz zapraszam do obejrzenia reszty zdjęć skrzyneczki :)


 
 
 
 
 

SKRZYNKA JEST DOSTĘPNA W SPRZEDAŻY.

Testowanie produktu: Pentart Express Tranfser



Witajcie!

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam efekty mojej pracy z preparatem do transferu wydruków laserowych, jak sami się reklamują TRANSFER EKSPRESOWY.

Swój kupiłam w sklepie internetowym Inspirello i kosztował 12,30 zł.


Szczerze?
Mimo tego, że spędza się trochę czasu na poprawianiu odbitego napisu, wciąż wolę to niż rolowanie, którego po prostu nie cierpię, do tego nie widać koszmarnej granicy, która zawsze doprowadzała mnie do szału. Ja swoje napisy poprawiałam pierw zwykłą wykałaczką zamoczoną w farbie, jednak zainwestowałam w marker akrylowy, który świetnie zdał egzamin.





Plusy:

  • Ekspresowy,
  • Nie widać granicy jaką często widać po „rolowaniu”  w przypadku innych transferów,
  • Idealny do prac typu vintage,
  • Pięknie pachnie.
Minusy
  •  Nadaje się raczej do napisów i drobnych wzorów, nie odbijemy tym zdjęcia,
  •  Trzeba domalowywać napis/obrazek, rzadko kiedy uda się odbić idealnie,
  • Dosyć szybko się zużywa.

A teraz efekty pracy, bezpośrednio po odbiciu napisu/obrazka:

Jedyny udany transfer bez konieczności poprawiania

Kiepsko się odbiło, miałam słabe dojście aby mocniej dociskać, jednak skrzynka jest vintage więc tak zostanie!
Tutaj jestem kompletnie niezadowolona z efektu, nie przemyślałam, że jest to wewnątrz pudełka i nie będę miała manewru aby poprawiać - koniec końców napis zamalowałam.
 
Nie jest źle, brzegi dobrze się odbiły więc nie będzie problemów z poprawianiem.
A teraz już po domalowaniu brzegów i lakierowaniu:




Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości, czy to za czy przeciw osobom, które zastanawiały się na zakupem :)

Pozdrawiam ze słonecznej Chorwacji,

Olga

Tutorial

Hej!
W dzisiejszym tutorialu pokażę Wam jak postarzyć pracę metodą na "suchy pędzel" oraz jak wykonać transfer obrazka przy pomocy medium do transferu. Jeśli coś będzie dla Was niejasne piszcie, chętnie pomogę.

Efekt końcowy:

 

Ja ze sklepu Eko-Deco użyłam tabliczki: https://eko-deco.pl/pl/p/Drewniana-podkladka-duza-PO12/823
Jednak wybór tabliczek jest naprawdę duży więc możecie spokojnie wybierać i przebierać https://eko-deco.pl/pl/searchquery/tabliczka/1/phot/5?url=tabliczka














Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka